Walka o młody elektorat

Walka o młody elektorat

Patrząc na wyniki ostatnich wyborów nie tylko w Polsce, widać wyraźnie, że młodzi ludzie w sposób coraz dobitniejszy kształtują otaczającą ich rzeczywistość polityczną. Wynika to nie tylko z faktu, że finansowa i społeczna sytuacja najmłodszych w całej Europie jest stosunkowo trudna – zwłaszcza od momentu wybuchu kryzysu finansowego i drastycznego wzrostu bezrobocia wśród młodzieży. A ponieważ młodzi ludzie to w dużej mierze także osoby o bardzo aktywnie prowadzonych kontaktach online, ich współpraca na portalach społecznościowych i w mediach elektronicznych wypada z roku na rok coraz lepiej. Wszystko to prowadzi do błyskawicznego wzrostu znaczenia grup opowiadających się za dużymi zmianami wśród elit politycznych. Niestety samo niezadowolenie z działań establishmentu politycznego i zrozumiała krytyka elit politycznych, prowadzi do powstawania silnych trendów populistycznych. Wśród młodych ludzi coraz łatwiej spotkać tych, którzy oczekują roszczeniowo od państwa całkowitej opieki i socjalnego wsparcia – niestety z punktu widzenia liberalnej ekonomii nie jest to wskazane. Dużo ważniejsze jest tworzenie przez politykę warunków ustawowych i gospodarczych do tego, aby obywatele byli w stanie realizować swoje indywidualne plany i potrzeby bez problemu. Nie oznacza to jednak wiecznego wspierania finansowo każdego, kto tylko ma jakiś problem z asymilacją czy utrzymaniem się.

Dla osób, które już od momentu ukończenia szkoły nigdy nie miały szans na zatrudnienie, zniechęcenie czy wręcz złość na zaistniały stan rzeczy jest powszechny i w dużej mierze zrozumiały. Nie brakuje więc osób i grup wpływów, które chcą wykorzystać tą rosnącą niechęć i oburzenie młodych, oraz ich aktywność w realiach Internetu, to maksymalnego propagowania własnych programów. Oburzenie wśród tych grup społecznych przeważnie przyjmuje formę działań antysystemowych – w takiej sytuacji absolutnie nikt, kto do tej pory sprawował jaką kol wiek władzę, nie może brać udziału w debacie społecznej i nie jest partnerem do współpracy dla takich grup. Dążą one do pozyskania władzy dla siebie – nawet w drodze maksymalnego atakowania tych, którzy władzę stanowią aktualnie. Oznacza to także często krytykowanie samego systemu partyjnego czy ładu prawnego w państwie, podważa zasadność niemal wszystkich ustaw a także ostro atakuje wszystkie instytucje państwa, które w ich oczach nie spełniały do tej pory swojej roli. Obiecują także wyborcom skończenie ze wszystkimi tymi przywilejami i zaprowadzenie raz na zawsze porządku w gospodarce i sprawiedliwości w relacjach społecznych.

Oczywiście już po dostaniu się do władzy spełnienie obietnic przedwyborczych okazuje się bardzo trudne lub wręcz niemożliwe – bez wysadzania całego budżetu państwa. Często dopiero po przyjrzeniu się realiom rządzenia państwem młodzi ludzie dochodzą do wniosku, że bez ogromnego zaplecza politycznego bogatego w doświadczonych specjalistów i ekspertów, zarządzanie ministerstwami i rządem jest niesamowicie trudne. Finanse publiczne są zaś tak wrażliwą sferą, że nawet najmniejsze populistyczne zmiany w budżecie mogą spowodować natychmiastowe zawalenie się całej konstrukcji.