Spór o demokrację

Spór o demokrację

Na przestrzeni ostatnich dni, tygodni i miesięcy trwa spór o to, czy Polska jest jeszcze krajem demokratycznym. Z jednej strony większość obywateli opowiedziała się za zmianą na scenie politycznej. Wybory odbyły się zgodnie z prawem, więc co do zachowania zasad demokratycznych przynajmniej na tym polu nie ma większych zastrzeżeń. Kolejne dni i tygodnie nie były już takie spokojne. Zmiana władzy, a następnie pierwsze decyzje obozu rządzącego wywołały poważne zastrzeżenia. Bulwersowało się wielu obywateli, ale krytycznie na temat owych działań w pierwszych dniach nowej kadencji wypowiadali się również prawnicy, konstytucjonaliści, przedstawiciele organizacji pozarządowych. Głos zabrała też opozycja, choć jej akurat nie ma się co dziwić. Z zasady powinna stanowić przeciwwagę dla obecnego obozu rządzącego. Debata szybko przybrała charakter dosyć ostrego sporu. W mediach informacyjnych nie mówiono praktycznie o niczym innym. Po kilku miesiącach sytuacja nieco się uspokoiła, ale wielu wyborców różnych opcji politycznych już zdążyło pożałować swoich wyborczych postaw. Politycy bowiem skupili się na walce, z której przeciętny obywatel tak naprawdę niewiele rozumie. Większość ludzi nie dostrzega również bezpośredniego wpływu wprowadzonych zmian na swoje życie. Mają własne problemy, które politycy obiecywali rozwiązać. Wtedy trwała jednak kampania i sprzedawało się przysłowiową kiełbasę wyborczą. Po wyborach inne kwestie okazały się znaczące. Co ciekawe, politycy nadal kłócą się mniej więcej o to samo. Zmienił się jedynie układ władzy.
Zatem Polacy nadal zmagają się z licznymi problemami, które politycy mogliby rozwiązań zestawem przemyślanych i sprawnie opracowanych ustaw. Trwa jednak debata o demokracji w Polsce. Wielu wyborców ma już dosyć słuchania tych samych argumentów, które każda ze stron powtarza z uporem maniaka. Niewielu naprawdę słucha i angażuje się w tę dyskusję. Wśród polityków powszechne jest natomiast powtarzanie utartych oraz zapewne wcześniej przygotowanych sloganów.
Oczywiście demokracja to wartość sama w sobie, a za wolność kraju wielu Polaków oddało w przeszłości życie. Wydaje się jednak, że w tej walce nie chodziło o stworzenie rzeczywistości, w której politycy będą mogli się bez niemal żadnych zahamowań kłócić, a dziennikarze skupią się na relacjonowaniu sporu, który wydaje się nie mieć końca. A nawet jeżeli takowy kiedyś nastąpi, to zapewne i tak nie ma co spodziewać się jasnej odpowiedzi na pytanie, jak to jest z tą demokracją w naszym kraju. Obecna dyskusja to najlepszy przykład zamieszania, w którym przeciętnemu obywatelowi ciężko się odnaleźć. Mnóstwo argumentów, spośród których część się wyklucza lub jest przedstawiana zupełnie niejasno, to jeden z głównych problemów w tej debacie. Politycy z różnych stron sceny politycznej twierdzą, że starają się poprawić warunki życia w Polsce. Spór o najlepsze pomysły trwa, a tymczasem system sądowniczy nadal jest przeciążony i zwykłe sprawy ciągną się latami. W międzyczasie Polacy stoją w kolejkach do lekarza czy urzędu, w którym próbują załatwić prostą formalność.

Dodaj komentarz