Skrajne i umiarkowane poglądy

Skrajne i umiarkowane poglądy

Dzisiaj budować swój kapitał polityczny można na wiele różnych sposobów. Wynika to chociażby ze zmiany kształtu współczesnych mediów i drastycznego wzrostu znaczenia komunikacji elektronicznej – zwłaszcza na portalach społecznościowych. Dodatkowo zmiany ekonomiczno-społeczne na całym świecie wymogły na politykach zmianę sposobu prowadzenia swoich kampanii, zupełnie inaczej komunikują się też partie z młodymi ludźmi. Podziały społeczne nasiliły się także w trakcie trwania kryzysu finansowego i dodatkowo ułatwiły sukces tym najbardziej skrajnym i populistycznym partiom, które chciały wypłynąć właśnie na fali tego niezadowolenia. W przeszłości partie w klasycznym rozumieniu musiały zabiegać w równym stopniu o młodych, starszych i seniorów – proponując coś w swoim programie politycznym dla każdej z grup społecznych. Dzisiaj coraz rzadziej zdarzają się partie tak funkcjonujące – ważniejsze staje się zagospodarowanie bardzo określonego elektoratu. Przykładem coraz większych sukcesów politycznych są partie oburzonych, czyli ludzi niezadowolonych z całego establishmentu politycznego – swoje hasła adresują one tylko do tych najbardziej wykluczonych i antysystemowych wyborców, którzy są bardzo rozczarowani całą elitą polityczną. Oczywiście nie mogą to być partie, które już wcześniej sprawowały władzę, gdyż w takiej sytuacji same byłyby częścią systemu, który tak mocno krytykują. W krajach demokracji liberalnej, gdzie mainstreamowe ugrupowania starają się zwalczyć takie rosnące w siłę partie antysystemowe poprzez wprowadzenie ich do Parlamentu czy rządu i pokazanie ich wyborcom przy kolejnej okazji, jakie błędy w rządzeniu popełnili wybrani przez nich politycy.
Skrajności w polityce współczesnej są jak najbardziej wliczone w prowadzenie codziennej kampanii i niektóre ugrupowania celowo starają się stawiać wszystko na ostrzu noża. Wynika to z prostej zasady, według której nowe ugrupowania i siły walczące dopiero o władzę mogą pozwolić sobie na zdecydowanie więcej. Zarówno pod względem ataków personalnych na polityków, którzy aktualnie sprawują władzę, jak i poprzez składanie obietnic niemożliwych lub bardzo trudnych w realizacji. Establishment aktualnie sprawujący władzę ma dużo lepszy pogląd na stan finansów publicznych państwa, zna główne problemy wynikające z rządzenia i może przewidywać konkretne konsekwencje swoich działań dużo skuteczniej niż partia składająca się z polityków do tej pory absolutnie wykluczonych ze sprawowania władzy. W takiej sytuacji łatwo obiecuje się konkretne reformy czy odnowę gospodarczą, ale już po wejściu do rządu okazuje się, że ich realizacja jest niemożliwa lub bardzo kosztowna finansowo albo społecznie. Oczywiście o sukcesie konkretnych wizji państwa i sił politycznych decydują wyborcy i tak długo, jak konkretne hasła i programy polityczne padają na podatny grunt, do władzy dojść może nawet najbardziej skrajna partia. Jedynym wyjątkiem od tej sytuacji są partie wprost głoszące hasła faszystowskie lub komunistyczne – nawoływanie do nienawiści czy budowania nierówności społecznych w tonie tych zakazanych konstytucyjnie ideologii może być podstawą do rozwiązania partii lub odmówienia jej rejestracji.