Polityka na miarę XXI wieku

Polityka na miarę XXI wieku

XXI wiek to bardzo specyficzny okres dla większości społeczeństw, ale także bardzo ciekawy okres dla kultury i sztuki globalnej. Wszystko to sprawia, że zmienia się także perspektywa przeciętnego odbiorcy, analizującego świat. Coraz mniej rzeczy jest go w stanie zaskoczyć, przez co przyciągnięcie jego uwagi nie jest już takie proste. Agresywność czy brutalność, skrajności zarówno w typowo fizycznej, jak i psychologicznej odsłonie – są już dość opatrzone, gdyż pojawiają się w różnych środkach przekazu, bardziej lub mniej zakamuflowane, do wielu lat. Dlatego w sferze publicznej, debacie politycznej czy wymianie politycznych poglądów, taka agresja i niekiedy wulgarna wymiana zdań, jest nie tylko zrozumiała. W niektórych wypadkach jest ona wręcz wskazana z tego względu, że dla widzów kompletnie przyzwyczajonych do bardzo ostrych i dynamicznych bodźców, tylko granie na najpoważniejszych emocjach jest w stanie przynieść oczekiwany skutek.

Odwoływanie się do najbardziej prymitywnych emocji schlebiających ludzkiemu charakterowi, jest niestety powszechne także w polityce, na co bez wątpienia mały wpływ miały także media. Psychologowie od lat udowadniają, że korelacja pomiędzy ludźmi oglądającymi brutalne filmy, materiały telewizyjne czy teledyski, a ich obojętnością np. na ludzkie cierpienie widziane na ulicy – jest oczywista. W ten sam sposób wytłumaczyć można właśnie reagowanie wyborców i potencjalnego elektoratu wyłącznie na najbardziej ostre i dobitne deklaracje polityczne. Oskarżanie wszystkich, tropienie układu i spisku, osobiste wycieczki i zakamuflowane obrażanie swoich adwersarzy – to podstawowe zagrania współczesnych polityków pragnących szybko pozyskać najprostszy do zdobycia elektorat. Ponieważ programy w telewizji odbywają się coraz szybciej, dynamiczniej i bardziej widowiskowo, więcej jest w nich rozrywki niż merytoryki – tak samo musi być w kwestiach politycznych, gdzie liczy się rozrywka i głośna zabawa, a nie merytoryczna debata.

Dodaj komentarz