Polityka coraz mocniej obecna w Internecie.

Polityka coraz mocniej obecna w Internecie.

Bycie politykiem, zwłaszcza na wysokim państwowym szczeblu, to nie jest wcale łatwe zadanie. W zależności od tego, jaką w polityce sprawuje się funkcję, trzeba spełniać wszystkie wymagania, jakie stawia się politykowi na tym konkretnym stanowisku. Inaczej funkcjonują przecież europejscy parlamentarzyści a inaczej prezydent któregoś z europejskich krajów czy politycy zasiadający w rządach i ministerialnych gabinetach. Bycie politykiem to coś więcej, ponieważ reprezentuje się nie tylko siebie ale również swoją partię, ugrupowanie a przede wszystkim swój kraj.

W dwudziestym pierwszym wieku, w obecnych czasach, coraz częściej życie ludzkie zależy od nowoczesnych technologii. Internet staje się swoistym centrum życia publicznego, społecznego i kulturalnego. Ale wraz z rozwojem globalnej sieci i dostępem do niej, do Internetu coraz pewniejszym krokiem wkracza również wielka polityka. Już ćwierkanie polityków i to tych największych zupełnie nie dziwi. Chociaż nie do końca jesteśmy pewni, czy taka forma komunikowania się ze społeczeństwem przystoi na przykład prezydentowi. Można by się pokusić o stwierdzenie, że funkcja Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej to bardzo poważna funkcja i chyba nie do końca przystoi wygłaszanie przez tak ważną osobę w Państwie komunikatów o ograniczonej liczbie znaków.

Ale wielka polityka już się nie wycofa z Internetu, ponieważ to jest za mocne narzędzie służące politykom nie tylko do komunikacji z wyborcami. Dzisiaj, zdecydowana większość polityków, jest obecna w sieci na dobre. Politycy mają swoje strony internetowe. To jednak jest nic takiego bo to właściwie dzisiaj standard. Ale prawie każdy polityk ma dzisiaj profil na portalu społecznościowym. I to nie na jednym a na co najmniej kilku różnych. Wiadomo, że każdy polityk ma czyste intencje związane z chęcią bycia blisko swoich wyborców. Ale każdy polityk wykorzystuje potęgę Internetu dla swoich własnych celów propagandowych.

W zasadzie obecność polityków w sieci nie ma prawa nikogo dziwić. Przecież dzisiaj nie ma już czegoś, czego nie można by znaleźć w sieci. Tak więc również politycy muszą iść z duchem czasu i nie bać się pokazywać w sieci z jak najlepszej strony. Trochę tylko może martwić fakt, że dyskusja polityczna przeniosła się do Internetu. Martwi fakt, że to właśnie w sieci politycy spierają się ze sobą na argumenty, które przecież można przekazać sobie przy spotkaniu w cztery oczy czy na przykład biorąc udział w telewizyjnej debacie. Jeśli rozmowy polityczne prowadzone są dzisiaj online to niczemu to dobremu nie wróży. A już na pewno nie świadczy dobrze o politykach prowadzących tego rodzaju rozmowę czy dyskusję.

W dzisiejszych czasach nie da się już odwrócić procesu implikowania wszystkich sfer życia do sieci Internet. Sieć przenika się z codziennością przy każdej okazji. Nieuniknione jest to, że kiedyś będziemy głosować przez Internet. Tak więc już teraz jest dobry czas na to, żeby oswajać się powoli z tym, że politycy powoli przenoszą się do wirtualnego świata. Ciekawe tylko kiedy zaczną używać avatarów zamiast swoich zdjęć.

Dodaj komentarz